|
14 września 2007 roku w siedzibie Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie w obecności przedstawicieli Polskiego Komitetu Olimpijskiego, zaproszonych gości, sympatyków, przyjaciół i pracowników MSiT, zainaugurowała swoją działalność czytelnia muzealna. Jej zbiory to prawie 20000 woluminów, pieczołowicie gromadzonych od lat i wzbogaconych pod koniec 2006 roku o 1500 książek i czasopism przekazanych w dziesięcioletni depozyt przez PKOL.
Była to już druga inauguracja w Centrum Olimpijskim, w związku ze zmianą pomieszczeń biblioteki. Podczas uroczystości kierownik Biblioteki MSiT, mgr Hanna Jeznak, zaprezentowała jedno z najcenniejszych i najstarszych wydawnictw w zbiorach MSiT,: starodruk w języku polskim poświęcony hippice, dzieło Krzysztofa Dorohostajskiego pt. „Hippica to iest o koniach xięgi", wydane w Krakowie w 1603 roku. Zapoznała również gości z bieżącym działaniem Biblioteki, która opracowuje bibliografię dziewiętnastowiecznej literatury, ok. 200 książek.
Magister Barbara Mikocka opowiedziała o tworzeniu bazy danych księgozbioru w programie LIBRA (katalog elektroniczny), który będzie udostępniany czytelnikom sukcesywnie.
Część artystyczną uroczystości otworzyła dyrektor Muzeum Sportu i Turystyki, dr Iwona Grys, czytając fragment książki Umberto Eco pt. „O bibliotece":
[...]biblioteka na miarę człowieka to znaczy także biblioteka radosna, zapewniająca możliwość wypicia kawy ze śmietanką, zapewniająca również to, iż para studentów usiądzie sobie po południu na kanapie i - nie mam bynajmniej na myśli nieprzystojnego obłapiania - cząstkę flirtu dopełni w bibliotece, biorąc z półki i odstawiając książki naukowe; a zatem biblioteka, do której chodzi się chętnie i która przeobrazi się stopniowo w wielką machinę spędzania wolnego czasu[...]
Pani Anna Milewska (aktorka) zaprezentowała wiersz „Ku Himalajom", ze swojej książki „Płyniemy, płyniemy, odpływamy...":
[...]na drodze w Himalaje
trudzą się ludzie i jaki
obcują ptaki i drzewa
ludzie pachną zwierzętami
zwierzę ma ludzkie oczy
związani potrzebą i musem
jak ręka ze sznurem
przez chrapę[...]
Pan Marian Grześczak rozbawił publiczność swoim wierszem o sporcie:
W Italii piją chianti
i tańczą w fontannach
We Francji piją szampana
i zachodzą w głowę Zidane'a
W Berlinie w piwowzięci
i szykują się do über alles
W Warszawie stanęli w kącie
i plecami do Moskwy
a dr Krzysztof Zuchora wybrał ze swojego dorobku poetyckiego wiersz „Antyczni biegacze":
[...]i tak już biegną
wokół wazy
spragnieni sławy
jak my wina
z rąk do rąk
z ust do ust
po czerwonej bieżni
w upale
sami
czarni od słońca[...]
Część artystyczną zakończyła dr Maria Rotkiewicz, cytując fragment książki Haliny Konopackiej (zdobywczyni pierwszego złotego medalu na Igrzyskach IX Olimpiady w Amsterdamie w 1928 roku) „Wznosiłam świat miłością", mówiący o miłości olimpijki do sportu i poezji...
[...]Halina powie kiedyś sama, że nie widziała istotnej różnicy między pisaniem wierszy a rzucaniem dyskiem, jedno i drugie wymaga bowiem natchnienia, miłości i umiłowania piękna. Rychło przekonała się jednak, że nie potrafi tą samą miłością ogarnąć i poezji i sportu. Wybrała[...]
Na zakończenie pracownicy Biblioteki MSiT zostali mile zaskoczeni wręczonymi przez gości darami książkowymi powiększającymi zbiory oraz zielonym drzewkiem do wystroju Czytelni, w której można teraz nie tylko pracować, ale również i odpoczywać.
|