8 czerwca w Muzeum odbyła się promocja najnowszej książki Wojciecha Zabłockiego „Pojedynki i kobiety".

Spotkanie poprowadzili Tomasz Jagodziński, dyrektor MSiT, i Michał Zabłocki. Gościem specjalnym był szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. dr hab. gen. Stanisław Koziej. Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego reprezentowali Agnieszka Kuźmińska, zastępca dyrektora Departamentu Kultury, Promocji i Turystyki oraz Marian Sołobodowski, kierownik Departamentu Kultury, Promocji i Turystyki. W imieniu marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika wręczono Wojciechowi Zabłockiemu medal „Pro Mazovia" za wybitne zasługi dla regionu Mazowsza.

Spotkanie uświetnił pokaz Towarzystwa Szablistów w składzie: Marcin Zabłocki, Marianna Mikoda, Karolina Patey, Wiktor Osiadacz, Andrzej Talarek, Marcin Cukiernik. Wnuczka Wojciecha Zabłockiego, Urszula, wykonała do własnej muzyki i akompaniamentu gitarowego dwa utwory: „Rękawiczka" Fryderyka Schillera w tłumaczeniu Adama Mickiewicza, i „Parada riposta" Michała Zabłockiego. Artystycznym dopełnieniem uroczystości był wernisaż wystawy (wystawa czynna do 31 lipca br.) rysunków Wojciecha Zabłockiego, ilustrujących książkę „Pojedynki i kobiety".

Ponieważ spotkanie utrzymane było w konwencji staropolskiej, dyrektor MSiT i dwie towarzyszące mu niewiasty wystąpili w XVII-wiecznych strojach szlacheckich. Również słowo skierowane do gości przez Tomasza Jagodzińskiego stylizowane zostało (przez Elżbietę Kosieradzką) na przeplataną makaronizmami mowę staropolską:

 

Panowie Bracia! Szlachetne Białogłowy!

Prawdziwy to honor dla mnie jako gospodarza witać znamienitych gości przybyłych w skromne progi naszego uchronka – Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie, sportives pamiątki przechowującego ku ukontentowaniu żywych i potomnych. Aby godności urzędu nie uchybić i gości naszych podjąć z poszanowaniem należnym, przyoblekłem dziś odzienie ochędożne ja, a takoż i fraucymer muzealis – dwie towarzyszące mi niewiasty z familiji szlacheckich. (Tu dziękuję Dyrektorowi technicznemu Opery Narodowej, Panu Januszowi Chojeckiemu, za użyczenie szat niewieścich stosownych do dzisiejszego świętowania, a takoż i Pani Teresie Nowackiej – za strój imć pana Zagłoby).

Czołem Ichmościom! Padam do nóg nadobnym Jejmościankom!

Na początek pragnę pokłonić się instancyji wyższej, jakąż jest szacowny Urząd Marszałkowski, w osobach Jejmość Pani Agnieszki Kuźmińskiej i Jejmość Pana Mariana Sołobodowskiego szlachetnie reprezentowany.

Gwarantem bezpieczeństwa naszego będzie przybyły hetman Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Pan Generał Stanislaus Koziej, którego najpokorniej witam w naszych progach.

Kłaniam uniżenie mospanom Andrzejowi Kraśnickiemu i Adamowi Krzesińskiemu – powiercom Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Z serca witam Waćpana Adama Konopkę – ustanowionego przedpropornika, znaczy się: żołnierza przedchorągiewnego Polskiego Związku Szermierczego.

Przybyli także pospołu członkowie Consilium Muzealis.

Czołem wszystkim personam culturalis, stołecznikom, dobrodziejom naszym, przyjacielom niezawodnym w każdej przygodzie i terminach.

Koadiutorem obecnego zgromadzenia jest sławny z kunsztu tudzież dystynkcyjej orężnej, tryumfalnik agones olimpicus – regimentarz nobiles szabli polskiej Wojciech Zabłocki.

Kompensatą wszystkich tryumfów Pana Profesora Wojciecha Zabłockiego będzie dziś laur niepospolity, medal pamiątkowy „Pro Mazovia" przez Sejmik Województwa Mazowieckiego ustanowiony. Jego wręczenia dokonają w imieniu Marszałka Województwa Mazowieckiego Jej Wielmożność pani Agnieszka Kuźmińska i Ichmość Pan Marian Sołobodowski.

Wachtują nam tu dzisiaj, iżby krzywdy jakowej nikomu nie stało, zgodni kompanowie „Towarzystwa Szablistów" pod przewodem Imć Pana Marcina Zabłockiego. Oni też, g'woli ucieszenia oczu naszych, pojedynkować się wkrótce będą, acz nie do krwie pierwszej, a li tylko ku prezentacyjej arte Ares – Mars. Przeszacownych rycerzy uprasza się ino o starunek, by murów i pamiątek w zbytnim zapiekleniu nie pokruszyć...

Pan Michał Zabłocki, któremu głosu rychło ustępię, wwiedzie Waszmość Państwa w arkana historyjej i sztuki orężnej szablowej.

Dyć pora sposobna, bym wyjawił Waszmość Państwu niespodziankę przez nobiles rycerzy familiji Zabłockich zgotowaną. Owóż sposobią się do walki ojciec z synem, Wojciech – senior i Marcin – junior. Zanim nastąpi to, co nieuchronne, wnoszę suplikę do zebranego tu narodu: jest li na sali medyk, wprawny do żywotów ratowania, szarpi przykładania, a takoż sprawny do cucenia białogłów zasłabłych skutkiem wzruszeń zbyt wielkich?!

Zatem, jak rzekł nasz rzymski przodek: „Kości zostały rzucone". Do szabli, mości panowie!

Po walce prosiemy Ich Moście, całe wielmożne Towarzystwo, do niższej komnaty piwnicznej, gdzie rozpostarte wiszą malowidła i wizerunki obmysłu naszego „Małego Rycerza", Pana Wojciecha Zabłockiego.

Jużeć też na smakowników czekają tam w bawialni frukta z sadów naszych, a delicyje zwyczajem ojców naszych przyrządzone. Czem chata bogata, tem rada!